Kiedy do logopedy: przedszkolaki
- Anna Ponikiewska
- 27 lut
- 3 minut(y) czytania

Co masz przed oczami, kiedy myślisz o dziecku w wieku dwóch i pół lat? Hm,
a nawet trzech lat. Pewnie kiwasz głową na samo wspomnienie niedawnych, jakże osławionych okresów „buntu”, pewnie pamiętasz, jak wiele razy w ciągu dnia sprawdzałaś/sprawdzałeś godzinę, żeby plan dnia odpowiadał planowi drzemki, masz jeszcze przed oczami pierwsze pożegnanie w przedszkolnej szatni i pierwsze występy dumnego przedszkolaka.
Ciekawe, co myślisz, kiedy pada słowo „zerówka”, „zerówkowicz”, sześciolatek, a za chwilę siedmiolatek. Widzisz, że dziecko potrafi już zapisać litery, nawet je połączyć,
a możliwe nawet, że z zapałem pisze pierwsze słowa. Siadacie przy stole do ulubionej planszówki i spędzacie nad nią kilka godzin, a wyobraźnia dziecka jest tak ogromna, że nie ma takiej rzeczy, której nie da się zbudować, narysować, wykorzystać do zabawy. Zerówkowicz sprawdza z zapałem kalendarz i odlicza dni do rozpoczęcia nauki w szkole — a Ty razem z nim.
Ależ różnica! Między umiejętnościami dziecka trzyletniego a siedmioletniego jest taka właśnie różnica. Ogromna!
Wraz ze wzrostem dziecka, poszerzaniem się jego wiedzy o świecie i z nowymi doświadczeniami zmienia się także jego mowa. W rozwoju dziecka w wieku przedszkolnym zmienia się wiele aspektów, dotyczących m.in. rozumienia mowy innych osób, możliwości budowania swoich własnych wypowiedzi czy umiejętności artykulacyjnych. Każdy z tych aspektów jest ważny i każdy ma swoją dynamikę rozwoju.
Nic nie szkodzi, jeżeli przed trzecimi urodzinami maluch mówi „siok” zamiast „sok”. Jednak jeżeli będzie zbliżał się do czwartych urodzin i to się nie zmieni — wówczas prawdopodobnie będzie potrzebował konsultacji z logopedą. Nic nie szkodzi także, jeżeli czterolatek nie mówi „r”. Jednak jeżeli nie mówi go sześciolatek — warto skonsultować się z logopedą. To zupełnie naturalne, że możesz jako Rodzic nie wiedzieć, kiedy oczekiwać danej głoski w mowie dziecka. Nieco łatwiej sprawdzić umiejętności językowe i to, czy pociecha posługuje się mową w sposób satysfakcjonujący: czy potrafi wyrazić słowem, że czegoś potrzebuje, nie ma ochoty albo chciałby coś zrobić, spontanicznie skomentować to, co się dzieje, czy odpowiedzieć na proste pytanie. Jednak w praktyce często zdarza się, że trudno pozbyć się wątpliwości co do wystarczających umiejętności komunikacyjnych dziecka.
Poniżej znajduje się kilka wskazówek, co powinno stanowić argument za wizytą
u logopedy. Posługuję się pewnym uproszczeniem, myślę jednak, że wystarczy ono dla wstępnego rozeznania i podjęcia decyzji, czy warto umówić się na wizytę do specjalisty, który dokona szczegółowej oceny i wyposaży w dalsze informacje.
U każdego przedszkolaka, niezależnie od wieku, chcemy obserwować:
oddech nosem w dzień i w nocy;
umiejętność gryzienia i żucia;
język wycofany za linię zębów, kiedy dziecko nie mówi i nie je;
język wycofany za linię zębów, kiedy dziecko mówi;
zamknięte usta, kiedy dziecko nie mówi i nie je;
chęć do mówienia i szukanie okazji do mówienia.
Skontaktuj się z logopedą, jeżeli Twoje dziecko wykazuje trudności w którymkolwiek
z powyższych punktów lub w ogóle go nie realizuje.
Ponadto, w zakresie umiejętności wymowy od dziecka trzyletniego, rozpoczynającego edukację przedszkolną, oczekujemy, że potrafi wymawiać samogłoski ustne, głoski dwuwargowe („p”, „b”, „m”), wargowo-zębowe („w”, „f”), przedniojęzykowozębowe („t” „d”, „n”), szereg ciszący („ś”, „ć”, „ź”, „dź”), tylnojęzykowe („k”, „g”, „ch”), a w dodatku „ł” oraz „j”. Dlatego też dopuszczalne jest, aby mówiło nadal „ziaba” zamiast „żaba”, ale już nie powinno mówić „łoda” zamiast „woda”. Oprócz tego, że dziecko mówi chętnie, to oczekujemy także, aby posługiwało się zdaniami, potrafiło zadać pytanie o interesujące je rzeczy i wydarzenia, wyrażało swoje potrzeby i preferencje werbalnie, czyli słownie. Warto zwrócić uwagę także na to, czy mowa dziecka jest zrozumiała także dla osób, które spędzają z nim mniej czasu niż rodzice czy dziadkowie.
Dziecko czteroletnie używa w mowie wszystkie powyższe głoski oraz potrafi już wymówić „s”, „z”, „c” oraz „dz”. Powinno także wymawiać „l” i nie zamieniać tej głoski na inną, najczęściej „j”. Budowane przez niego zdania powinny być coraz bardziej złożone: dłuższe i rozbudowane. Zaczyna się pojawiać umiejętność opowiadania oraz tworzenie nowych słów na podstawie skojarzeń.
Dziecko pięcioletnie mówi wszystkie powyższe głoski, a w dodatku wymawia już „sz”, „ż”, „cz” i „dż”. Budowane przez niego zdania są coraz bardziej złożone.
U sześciolatka oczekujemy wymowy wszystkich głosek języka polskiego, czyli także „r”. Oczekujemy umiejętności swobodnego przekazywania swojej wiedzy o świecie, licznych pytań, coraz dłuższych opowieści o tym, co działo się w przedszkolu lub
o najbliższych planach. Pod koniec kariery przedszkolnej dzieci zaczynają też chętnie „bawić się” słowami, odkrywając, że można dzięki nim stworzyć coś nowego i że one to potrafią, np. zupełnie nową piosenkę, rymowankę. Związki frazeologiczne i przenośne użycie pewnych fraz powoli stają się coraz lepiej rozumiane.
Rozwój mowy dokonuje się wielowymiarowo i ma swój własny rytm zarówno
w sferze rozbudowywania słownictwa, budowania zdań, a także artykulacji. Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości, konsultacja u logopedy pomoże je rozwiać lub wyposaży Cię
w plan działania, aby ułatwić twojemu dziecku rozwijanie umiejętności.
Literaura:
Cieszyńska J., Korendo M., Wczesna interwencja terapeutyczna. Stymulacja rozwoju dziecka od noworodka do 6. roku życia, Kraków, 2007.
Kamińska B., Siebert B., Podstawy rozwoju mowy u dzieci [w:] „Via Medica” 2012, str. 236-243, wydanie internetowe.
Comments